UEFA Regions' Cup: Krótka przygoda reprezentacji Małopolski

Wyjątkowo krótko trwała przygoda amatorskiej reprezentacji Małopolski w UEFA Regions' Cup.
Po remisie w pierwszym meczu z Podkarpaciem 0-0, 13 maja 2015 r. Małopolanie przegrali w rewanżu 1-3 i odpadli z dalszych gier już po I rundzie. Następna szansa za trzy lata...

  Podkarpacki ZPN - Małopolski ZPN 3-1 (0-1)  
0-1 Daniel Mikołajczyk 22 (karny)
1-1 Bartłomiej Buczek 68 (karny)
2-1 Bartłomiej Buczek 82 (karny)
3-1 Jaromir Skiba 90+5
Sędziowali: Piotr Kasperski oraz Michał Pastusiak i Jakub Komendarski (Lubelski ZPN). Żółte kartki: Tyburczy, Zych, Bereś, Buczek, Hass - Saratowicz, Sierakowski, Mikołajczyk. Czerwona kartka: Zych (45+2, druga żółta).

PODKARPACIE: Pawlus - Dziedzic (85 Pydych), Zych Chmielowski, Wilk (46 Skała), Burak, Skiba, Bereś (68 Kołodziej), Adamski (40 Kocur), Karwat (46 Hass), Tyburczy (40 Buczek). 
MAŁOPOLSKA: Smok - Antoniak, Skrzypek, Mikołajczyk, Saratowicz (46 Biały), Sierakowski (70 Szczytyński), Motyka (60 Hałgas), Gamrot (65 Zając), Kasiński, Domurat, Knapik. Trenerzy: Marek Holocher, Antoni Gawronek, Mateusz Miś.

Mecz w Sędziszowie Małopolskim rozpoczął się korzystnie dla gości, którzy po przejęciu inicjatywy i pewnym wykorzystaniu przez Daniela Mikołajczyka rzutu karnego za zagranie piłki ręką w obrębie „16” prowadzili 1-0. Mogło być zresztą nastąpić znacznie wcześniej. Krótko po rozpoczęciu zawodów „główkował” Przemysław Knapik i gospodarzy uratowała desperacka interwencja jednego z defensorów na linii bramkowej.

W przedłużonym czasie pierwszej połowy kapitan Podkarpacia - Łukasz Zych - ujrzał za wysoce niesportowe zachowanie drugi żółty kartonik. Wydawało się, że grający z przewagą jednego zawodnika Małopolanie będą po przerwie kontrolować przebieg wydarzeń. Knapik i Mariusz Sierakowski nie wykorzystali jednak dobrych okazji, a to się srodze zemściło. Miejscowi zamienili na gole dwa rzuty karne. Później było ostrzeżenie ze strony Kamila Kołodzieja, zaś w doliczonym czasie gry asysta Bartłomieja Buczka i pewny strzał Jaromira Skiby definitywnie przesądziły sprawę.

Rozstanie z Regions’ Cup nastąpiło w fatalnym stylu. Doprawdy trudno zrozumieć, jak drużyna prezentująca się dobrze do pauzy i wyraźnie lepsza roztrwoniła po zmianie stron kapitał w postaci gola przewagi i na dodatek gry z przewagą liczebną. Tymczasem w drugiej połowie odnosiło się wrażenie, że to gospodarzy jest więcej na murawie…

Wnoszone po końcowym gwizdku pretensje do arbitra o stronnicze sędziowanie były kierowane w fałszywym kierunku. Należało natomiast spojrzeć w lustro i tam poszukać prawdziwych winowajców, że Małopolska błyskawicznie odpadła z rywalizacji w Regions’ Cup. Właśnie na tym należało się skupić…
(JC)

UEFA Regions' Cup: Remis Małopolski z Podkarpaciem

6 maja 2015 r. na boisku Dalinu Myślenice rozegrany został mecz I rundy eliminacji krajowych UEFA Regions' Cup. Reprezentacja Małopolski bezbramkowo zremisowała z Podkarpaciem. Rewanż za tydzień o godz. 16 na stadionie Lechii w Sędziszowie Małopolskim.

     Małopolski ZPN - Podkarpacki ZPN 0-0       
Sędziowali: Damian Gawęcki - Adrian Leszczyński, Filip Dziewięcki (Świętokrzyski ZPN).
MAŁOPOLSKA: Smok - Saratowicz, Antoniak, Mikołajczyk, Skrzypek - Domurat (81 Szczytyński), Hałgas (66 Giermek), Gamrot, Kasiński, Sierakowski (61 Biel) - Knapik (90 Motyka). Trenerzy: Marek Holocher, Antoni Gawronek, Mateusz Miś.
PODKARPACIE: Pawlus - Dziedzic, Skała, Zych, Wilk - Bereś (81 Jarząb), Skiba, Burak, Adamski, Karwat (61 Hass) - Gosa (70 Tyburczy). Trener: Michał Szymczak.

Otwarcie zdecydowanie należało do gości, którzy w początkowych 20 minutach stworzyli kilka groźnych sytuacji. Piłkę po strzałach Arkadiusz Gosa i Jaromira Skiby obronił Krzysztof Smok, a po uderzeniu z dystansu Pawła Dziedzica futbolówka poszybowała nad poprzeczką. 
Małopolanie przebudzili się w 22 minucie, kiedy oddali pierwszy strzał - Przemysław Antoniak nie trafił jednak w światło bramki, podobnie jak w 36. Filip Kasińskii. Ostatnie słowo w pierwszej części gry należało do przyjezdnych - po dośrodkowaniu z rzutu wolnego Skiby z bliska główkował Łukasz Zych, ale na szczęście dla gospodarzy obok słupka.

Po zmianie stron na mokrej murawie więcej z gry mieli małopolanie, ale często nie dochodzili do sytuacji bramkowych. W 51 minucie potężnie huknął z 25 metrów Kasiński i niewiele się pomylił, bowiem piłka minęła o centymetry górny róg. Dwie minuty później - po szybkiej wymianie podań - Pawła Pawlusa z kąta próbował zaskoczyć Rafał Hałgas. I wreszcie w 60 minucie Maciej Domurat z 12 metrów nie trafił w bramkę. Ostatni kwadrans to kilka ładnych kontr w wykonaniu przyjezdnych. W 76 minucie Skiba nie wykorzystał błędu gospodarzy przy wyprowadzaniu piłki, a w końcówce rezerwowy Jacek Tyburczy posłał futbolówkę nad poprzeczką.
Ważne, że nie straciliśmy bramki. W rewanżu nie stoimy na straconej pozycji, a awans jest nadal sprawą otwartą. Przy padającym deszczu silni fizycznie rywale mieli ułatwione zadanie i skutecznie wybijali nas z rytmu. Za tydzień powinien już zagrać Krzysztof Zając, więc będziemy mieli więcej atutów w przodzie - podsumował trener Marek Holocher.

Mecz z wysokości trybun obserwował prezes Małopolskiego Związku Piłki Nożnej - red. Ryszard Niemiec, byli wiceprezesi Jerzy Kowalski i Zdzisław Kapka, przewodniczący Wydziału Szkolenia Lucjan Franczak, przewodniczący Rady Trenerów MZPN Michał Królikowski, przewodniczący Kolegium Sędziów MZPN Andrzej Sękowski, członkowie zarządu MZPN Zbigniew Lach i Jerzy Nagawiecki, nowy prezes Dalinu Myślenice Andrzej Talaga i gość specjalny - były senator RP, dyrektor Muzeum Sportu i Turystyki w Warszawie Tomasz Jagodziński.

Za tydzień w Sędziszowie Małopolskim w przypadku remisu w dwumeczu, o awansie do dalszej fazy decyduje konkurs rzutów karnych bez rozgrywania dogrywki.
Andrzej GodnyMyślenice

UEFA Regions' Cup: Małopolska odpadła po dramatycznym meczu

W rewanżowym meczu UEFA Regions' Cup o prymat w makroregionie południowo-wschodnim amatorska reprezentacja Podkarpacia uległa w Ropczycach Małopolsce 2-3.

Podkarpacki ZPN - Małopolski ZPN 2-3 (1-0)
1-0 Buczek 45, karny
2-0 Buczek 47, karny
2-1 Nawrot 55, karny
2-2 Komorek 70
2-3 Zając 85
Sędziowali: Piotr Burak oraz Paweł Tucki i Marcin Kluk (Zamość). Żółte kartki: Broda, Brocki, Staroń, Daniel - Gamrot, Czajka, Pietras. Widzów 100.
W pierwszym meczu 2-0 dla Podkarpacia i jego awans.
PODKARPACIE: Daniel - Kardyś, Załucki, Czopko, Grzesiak (44 Broda), Raba (44 Munia, 88 Sedlaczek), Skała, Wolański (60 Skiba), Dąbek (63 Staroń), Brocki, Buczek (82 Lech).
MAŁOPOLSKA: Mastalerz (70 Zawada) - Czajka (60 Litewka), Kulewicz, Bienias, Grzywa, Komorek, Pietras, Gamrot (50 Szczytyński), M. Szymoniak (50 Zając), Majcherczyk, Nawrot.

Niekorzystny wynik ubiegłotygodniowej konfrontacji w Myślenicach stawiał Małopolan w nader ciężkim położeniu. Chcąc awansować, podopieczni Jerzego Kowalika i Henryka Szymanowskiego (wspieranych obserwacjami czynionymi przez Krzysztofa Bukalskiego) musieli wygrać rewanż w Ropczycach różnicą dwóch bramek lub jeszcze większą. Zadanie było piekielnie trudne do wykonania. A jednak… Celu wprawdzie nie udało się osiągnąć, ale gospodarze musieli zapłacić słoną cenę strachu o wynik. Mało kto mógł przewidzieć aż tak niesamowity rozwój wydarzeń. A tym bardziej absolutnie dramatyczną końcówkę meczu.

W 7. minucie Nawrot popisał się doskonałym dośrodkowaniem z wolnego i pod bramką Daniela zrobiło się groźnie. Chwilę później efektem pojawienia się Szymoniaka w obrębie „16” był korner. W 14. minucie odpowiedział zaskakującym strzałem Raba, czym sprawił pewien kłopot Mastalerzowi. Bramkarz Małopolski wyłapał piłkę po dalekim uderzeniu Wolańskiego (rzut wolny). W 22. minucie śmiało powinien otworzyć wynik Brocki, jednak w sytuacji „sam na sam” strzelił niecelnie.
Nawrot przypomniał o sobie efektownym uwolnieniem się spod opieki rywala i rzuceniem centry na przedpole, gdzie znajdujący się kilka metrów od bramki Majcherczyk został w ostatniej chwili uprzedzony. Daniel poradził sobie łatwo z uderzeniem Nawrota i sparował piłkę po następnym strzale bezapelacyjnego lidera Małopolan.
W tzw. międzyczasie obok celu posłał piłkę Wolański. Dosłownie sekundy przed gwizdkiem na przerwę i dośrodkowaniu z wolnego Czajka w obrębie „16” zagrał piłkę ręką. Buczek wykorzystał rzut karny i Podkarpacie było jeszcze bliższe awansu. Jakość gry reprezentacji MZPN w tej fazie meczu systematycznie pogarszała się, a bez wątpienia najlepiej było w pierwszym kwadransie. Co wcale nie oznacza, że dobrze.
Zaraz po wznowieniu gry gospodarze odskoczyli w kontekście dwumeczu na czterobramkowy dystans. Po sfaulowaniu Dąbka arbiter znów wskazał na „wapno” i ponownie była to słuszna decyzja. Buczek raz jeszcze nie pomylił się na 11. metrze i sprawa awansu wydawała się być przesądzona. Pozory… Oto nagle zaczęły się dziać rzeczy zdumiewające.
Bezpośrednio poprzedziło je dokonanie dwóch równoczesnych zmian w składzie reprezentacji MZPN (Zając i Szczytyński). Danie szansy Zającowi i przydzielenie Nawrotowi obowiązków głównego reżysera było momentami o kluczowym znaczeniu. Pierwszy, co chwila ponawianymi dryblingami, zaczął siać zamęt w defensywie Podkarpacia. Drugi zajął się zaprowadzeniem porządku w linii środkowej i dystrybucją podań. Częstokroć crossowych, dalekich, a przy tym obowiązkowo dokładnych. Dotychczasowy układ sił po prostu runął…
W 55. minucie podopieczni trenera Kowalika zawiązali pierwszorzędną akcją, z wymianą kilku podań. W finalnym stadium w posiadanie piłki wszedł Zając, którego szarża została powstrzymana faulem. Nawrot pewnie podążył wcześniejszym tropem Buczka. Już przy stanie 2-1 groźnie uderzali właśnie Zając i Komorek. Akurat Komorek pokazał się w 70. minucie z kapitalnej strony, kiedy na lewej flance popisowo ograł stopera Czopkę i bezapelacyjnie trafił w tzw. krótki róg.
Impet Małopolski trwał. Za chwilę powinno być jeszcze ciekawiej, bo w polu karnym został sfaulowany Pietras. Czwartej „11” w meczu jednak zabrakło. Arbiter widać uznał, że dyktowanie karnych ewidentnych (jak w trzech poprzednich przypadkach), albo świadoma rezygnacja z zastosowania kary, jest uzależnione od wyniku. Na „tak” tylko wtedy, gdy wynik jest bezpieczny… Ot, takie dodatkowe kryterium, którego jednak nie znajdziecie Państwo w przepisach piłkarskich.
W 85. minucie Zając sprytnie wykorzystał grube nieporozumienie na linii Daniel - Broda i dopełnił formalności. Przy stanie 2-3 zaczęła się gra dosłownie na włosku. Po kornerze Zająca Szczytyński jak najbardziej powinien wywinąć niesamowitą woltę, ale z kilku metrów „główkował” wprost w ręce Daniela. Z kolei kropkę nad „i” na awansie gospodarzy mógł postawić Sedlaczek (względnie Skiba, nie mam pewności).
Gospodarze, włącznie z obecnym na meczu prezesem Podkarpackiego ZPN - Kazimierzem Greniem, mieli całkiem konkretne powody do satysfakcji. Niewątpliwy sukces, abstrahując od półgodzinnego dramatu, tak czy inaczej pozostaje sukcesem. Złożeniu okolicznościowych gratulacji ze strony wiceprezesa Małopolskiego ZPN - Zdzisława Kapki towarzyszyło przekonanie, iż awans do finałowej „czwórki” kojarzyć się musi ze straconą szansą. I zmarnotrawionym czasem, jeszcze w Myślenicach. Wprawdzie styl pogoni za nim w Ropczycach był imponujący, zaś drużyna bez cienia wątpliwości pokazała w rewanżu wysokie morale i umiejętności, lecz…
Jerzy Cierpiatka (13.06.2013)

UEFA Regions' Cup: Porażka Małopolski z Podkarpaciem

W pierwszym meczu finałowym UEFA Regions' Cup w makroregionie południowo-wschodnim Małopolska przegrała w środę z Podkarpaciem 0-2. Rewanż za tydzień w Ropczycach.

Małopolski ZPN - Podkarpacki ZPN 0-2 (0-0)
0-1 Brocki 70
0-2 Dąbek 76
Sędziował Mateusz Kowalski – Świętokrzyski ZPN.
MAŁOPOLSKA: Wojciech Mastalerz (Limanovia) – Paweł Czajka (Limanovia), Mariusz Bienias (Hutnik), Arkadiusz Garzeł (Limanovia), Łukasz Pietras (Limanovia) – Dawid Litewka (Dalin, od 46 min Mateusz Majcherczyk, Przebój Wolbrom), Mateusz Gamrot (Hutnik), Marcin Szymoniak (Przebój), Jacek Pietrzak (Lubań Maniowy), Rafał Komorek (Lubań Maniowy) – Krzysztof Zając (Karpaty Siepraw, od 65 min Tomasz Szczytyński, Karpaty).
PODKARPACIE: Daniel – Kardyś, Czopko, Załucki, Broda – Skała, Wolański (59 Skiba), Sedlaczek (44 Munia), Brocki – Lech (46 Dąbek), Wanat (63 Staroń).

Mecz na sztucznej trawie w Myślenicach miał dwa oblicza. Do 51 minuty spotkanie było wyrównane, toczone głównie w środkowej strefie boiska. Przyjezdni realizowali taktykę gry na remis, a Małopolanie podejmowali nieskuteczne próby ataku. W 17 minucie ciekawą akcją prawy skrzydłem popisał się Rafał Kumorek, a w 30 minucie w dogodnej sytuacji przestrzelił Jacek Pietrzak. Najlepszą okazję zmarnował tuż przed przerwą Dawid Litewka, który nie potrafił umieścić piłki w bramce opuszczonej chwilowo przez golkipera gości.

Kluczowy moment meczu miał miejsce w 51 minucie. W polu karnym został sfaulowany Krzysztof Zając. "Jedenastkę" wykonywał sam poszkodowany, jednak Wojciech Daniel wykazał się bramkarskim kunsztem i nie dał się pokonać. Przestrzelony rzut karny zdeprymował drużynę MZPN i równocześnie podziałał mobilizujące na przyjezdnych. Z minuty na minutę ich przewaga rosła. Zespół z Podkarpacia zaczął się jawić jako drużyna dojrzała, wkładająca więcej serca w grę i - co najważniejsze – posiadająca w swoich szeregach zdecydowanego kreatora gry i skutecznego egzekutora Sebastiana Brockiego z Izolatora Boguchwała, strzelca pierwszego gola. Drugie celne trafienie padło po szybkiej i składnej kontrze przez Brockiego i strzale z Arkadiusza Dąbka. W końcówce meczu Podkarpacie miało jeszcze dwie doskonałe okazje na podwyższenie rezultatu. Najpierw Mateusz Staroń będąc w polu karnym przeniósł piłkę nad poprzeczkę, a Patryk Broda przegrał pojedynek sam na sam z bramkarzem Małopolski. Gospodarze odpowiedzieli akcjami Szczytyńskiego i Majcherczyka.

Pewnym usprawiedliwieniem słabszej postawy drugiej linii gospodarzy mogła być nieobecność rozgrywającego Michała Nawrota z Hutnika, ważnego ogniwa reprezentacji MZPN.
Za tydzień, w spotkaniu rewanżowym, reprezentacja Podkarpacia wystąpi w roli faworyta. Czy podopieczni Jerzego Kowalika będą potrafili się im przeciwstawić? Będzie trudno, ale należy walczyć do końca.
Poczynania boiskowe bacznie śledzili członkowie kierownictwa MZPN z prezesem Ryszardem Niemcem na czele oraz liczne grono szkoleniowców. Szefem ekipy z Podkarpacia był wiceprezes Marek Hławko.
(JN) 5.06.2013


UEFA Regions' Cup: Małopolska w finale z Podkarpaciem

Amatorska reprezentacja Małopolska pokonała drużynę Świętokrzyskiego 1-0 i awansowała do makroregionalnego finału UEFA Regions' Cup, w którym zmierzy się z Podkarpaciem.
Spotkania finałowe odbędą się 5 i 12 czerwca br., najpierw w Małopolsce, rewanż na boisku rywala.

Małopolski ZPN - Świętokrzyski ZPN 1-0 (0-0)
1-0 Rafał Komorek 60
Sędziowali: Rafał Sawicki oraz Mariusz Antosz i Daniel Sławek (Tarnobrzeg). Żółta kartka: Wójtowicz.
MAŁOPOLSKA: Mastalerz - Królikowski (90 Darowski), Bienias, Garzeł, Pietras - Gamrot, M. Szymoniak (42 Kiwacki) - R. Komorek (73 Piwowarczyk), Nawrot, Bachleda (41 Majcher) - Zając (84 Kowalik).
Trenerzy: Jerzy Kowalik i Henryk Szymanowski.
ŚWIĘTOKRZYSKI ZPN: Walas - Kołodziejczyk, Gębura, Styczyński, Kula - Płusa, Wójtowicz (50 Kita), Mianowany (67 Szymkiewicz), Malec - Gardynik (71 Ostrowski), Jedynak (46 Rzeszowski).
Trenerzy: Krzysztof Dziubel i Mariusz Lniany.

W pierwszym meczu wygrał również Małopolski ZPN 1-0.

W pierwszej połowie środowego meczu na stadionie w Zabierzowie lepszym zespołem byli goście. Dobrze organizowali sobie grę, próbowali zagrozić wrzutkami w pole karne. W 18. minucie prawym skrzydłem przedarł się Gardynik, ale Mastalerz przeciął podanie wzdłuż bramki zmierzające do nieobstawionego Jedynaka. 8 minut później mogło być 0-1. Piłka przeszła z prawej do lewej, od Jedynaka przez Płusę do Malca, który mając przed sobą tylko bramkarza uderzył z 10 metrów nad poprzeczką.
Małopolanie od czasu do czasu przedostawali się pod świętokrzyską bramkę. Prawą stroną parę razy zaatakował Komorek, kilka piłek trafiło do wysuniętego Zająca, ale nic z tego nie wynikło. Dopiero w 34. minucie gospodarze oddali pierwszy strzał - z 25 m uderzył Bienias, ale zbyt słabo, by uczynić krzywdę bramkarzowi. W 40. minucie z linii szesnastki z kolei strzelał Nawrot, mocno, lecz obok słupka.

Po przerwie wreszcie drużyna małopolska zaczęła być drużyną. Aktywny w pierwszym kwadransie był zwłaszcza Majcher, strzelający i próbujący wychodzić na pozycje. W 60. minucie padł gol, jak się okazało, jedyny i zwycięski. Po krótkim podaniu z rzutu rożnego piłka trafiła do Zająca, ten zwodem wymanewrował obrońcę i będąc przy linii końcowej, ale już w polu karnym gości, zagrał wzdłuż bramki idealnie do nadbiegającego Komorka, który z bliska strzelił do siatki.
Sześć minut później powinno być 2-0. Na solową akcję zdecydował się Nawrot, ale nie zdołał przejść ostatniego obrońcy. Odbita futbolówka jednak trafiła do Zająca, który z kilkunastu metrów trafił w słupek...
Świętokrzyscy piłkarze nie poddali się. Za moment Rzeszowski wbiegł lewą stroną w szesnastkę, ale Mastalerz skrócił kąt i goście uzyskali z tej groźnej akcji tylko korner.
W 75. minucie gospodarze znów przeprowadzili koronkową akcję, która powinna zakończyć się golem. Kiwacki wypuścił w "uliczkę" Nawrota, ten podał jeszcze do będącego 10 metrów przed bramką Majchra, który zamiast strzelać lewą nogą próbował ułożyć sobie piłkę na nogę prawą, w efekcie zdążył interweniować obrońca rywali Kula, doznając przy okazji kontuzji.
Kolejnej kontry, w 83. minucie, Małopolanie także nie potrafili wykorzystać, mimo że mieli przewagę liczebną nad obrońcami. Zając prowadził piłkę, miał po lewej na czystej pozycji Kiwackiego, ale zdecydował się na strzał z 15 m i nie trafił w bramkę. Trzy minuty później kombinacyjnej zespołowej akcji nie sfinalizował Majcher. Goście do końca walczyli o remis, było parę razy groźnie pod bramką małopolską, ale nie tak jak pod ich własną.

Mówi Jerzy Kowalik, trener reprezentacji Małopolski:
- Rywale podnieśli nam dziś poprzeczkę wyżej, nie tylko dlatego że mieli sporą przewagę wzrostu. Zagrali lepiej niż przed tygodniem, zmobilizowali się. Nam z kolei gra w pierwszej połowie się nie układała w ogóle. Słabiej zagrał środek pola, słabiej boki. Dużo było niecelnych podań, Zając został odcięty, bo druga linia nie podchodziła do przodu. Słowem, nie było drużyny. Jeszcze przed przerwą dokonałem dwóch szybkich zmian i coś one dały, bo w drugiej połowie to był już inny zespół. Wiedzieliśmy, że nie możemy się odkryć i czekaliśmy na tę jedną akcję. Akurat nam wyszła ze stałego fragmentu, ale były też inne sytuacje. Z każdą zmianą odmładzaliśmy skład. W Pucharze Regionów mogą wprawdzie grać nawet zawodnicy do 40. roku życia, ale my konsekwentnie stawiamy na młodych, stąd między innymi wszedł Majcher, rocznik 95. Awansowaliśmy do finału, naszego rywala szpiegował dziś Krzysztof Bukalski, będziemy analizować materiał filmowy, by dobrze przygotować się taktycznie na pierwszy mecz za dwa tygodnie.

Zabierzów organizacyjnie spisał się na medal. Mecz odbył się na doskonale przygotowanej murawie i miał ładną oprawę. Zawodników na boisko wprowadzili najmłodsi członkowie miejscowej Akademii Piłkarskiej 2011, na trybunach było sporo szkolnej młodzieży, przybyła także wójt gminy Elżbieta Burtan.
RST (22.05.2013)


 UEFA Regions' Cup: Małopolska zwycięska w pierwszym meczu

Reprezentacja amatorów Małopolski pokonała w Pińczowie drużynę Świętokrzyskiego ZPN 1-0 w pierwszym meczu półfinałowym UEFA Regions' Cup. 

Podopieczni Jerzego Kowalika i Henryka Szymanowskiego odnieśli w pełni zasłużone zwycięstwo. Niewątpliwie suma umiejętności zawodników kadry MZPN okazała się być wyższa od drużyny świętokrzyskiej. Widoczna była przewaga techniczna i większa dojrzałość taktyczna. Wyjazdowa wygrana stawia Małopolan w roli faworytów dwumeczy, którego druga odsłona będzie miała miejsce 22 maja w Zabierzowie. 

Świętokrzyski ZPN - Małopolski ZPN 0-1 (0-1)
0-1 Nawrot 44 (rzut karny)
Sędziowali: Robert Podlecki - Andrzej Głowacki, Emanuel Józefacki (Lublin). Żółte kartki: Kołodziejczyk – Zając, Komorek, Antoniak.
ŚWIĘTOKRZYSKIE: Walas - Ostrowski, Kula, Gębura, Kołodziejczyk, Taler (46 Mianowany), Zacharski, Kita, Płusa, Jedynak, Bracha (71 Szymkiewicz). Trenerzy: Krzysztof Dziubel, Mariusz Lniany.
MAŁOPOLSKA: Mastalerz - Antoniak, Garzeł, Pietras, Bienias, Nawrot (46 Piwowarczyk Bachleda (46 Galos), Marcin Szymoniak (60 Łyduch), Gamrot, Zając, Komorek (70 Dariusz Szymoniak). Trenerzy: Jerzy Kowalik i Henryk Szymanowski.

Mecz na kameralnym stadionie Nidy Pińczów rozpoczął się od ataków drużyny z Małopolski. Środkowa linia przyjezdnych: M. Szymoniak, Nawrot, Gamrot rządziła w środkowej strefie boiska i należało się spodziewać, że gole dla reprezentacji MZPN padną wkrótce. Już w 5 minucie goście winni strzelić pierwszego gola. Bachleda znalazł się sam przed bramkarzem Walasem, jednak strzelił nad poprzeczką.
Po pierwszych, dość sennych 20 minutach meczu, piłkarze ożywili się. Coraz częściej pod obiema bramkami dochodziło do sytuacji, a swoje szanse zaprzepaścili Jedynak, Bracha i Plusa ze strony gospodarzy oraz dwukrotnie Zając z Małopolski. Kluczową akcją potyczki zespół MZPN przeprowadził w ostatniej minucie pierwszej połowy. Gamrot wbiegł odważnie w pole karne, gdzie został sfaulowany przez Kołodziejczyka. Następstwem faulu był rzut karny wykorzystany przez Nawrota.

Po wyrównanych pierwszych 45 minutach meczu w drugiej odsłonie przewaga bardziej dojrzałej ekipy gości stawała się z upływem czasu wyraźniejsza. Ożywił się Komorek, który przeprowadził dwie interesujące akcje zakończone strzałami w 55 i 61 min. Szanse na strzelenie gola zaprzepaścił dwukrotnie Zając, wikłający się w polu karnym w dryblingi z obrońcami gości. W końcowych minutach meczu Gamrot dwukrotnie, z najbliższej odległości, nie potrafił umieścić piłki w bramce bronionej przez Walasa.

O zwycięskim starciu trener Jerzy Kowalik mówił z należnym krytycyzmem: - Zwycięstwo cieszy, gra jeszcze nie do końca satysfakcjonuje. Nadal brakuje zgrania, pełnego zaangażowania. Mam nadzieję, że za dwa tygodnie, podczas rewanżu w Zabierzowie, drużyna zaprezentuje pełnię swych możliwości.
Szkoda, naprawdę szkoda, bo mogliśmy pokusić się o chociaż jednego gola. Kraków pokazał wysokie umiejętności, ale remis byłby w tym meczu wynikiem najbardziej sprawiedliwym. Nie składamy broni, za dwa tygodnie jedziemy do Zabierzowa, by odrobić stratę - podsumował Paweł Rybus, wiceprezes ŚZPN ds. szkolenia.

Reprezentację MZPN podczas meczu w Pińczowie wspierali działacze MZPN, wiceprezesi: Jerzy Kowalski, Zdzisław KapkaTadeusz Kędzior.
Rozgrywki w grupie makroregionalnej południowo-wschodniej prowadzi w obecnej edycji Małopolski Związek Piłki Nożnej.
(JN) 8.05.2013

 Osiemnastka Małopolski na mecz ze Świętokrzyskiem

W środę, 8 maja o godz. 17, odbędzie się na stadionie Nidy w Pińczowie pierwszy mecz półfinałowy eliminacji UEFA Regions' Cup makroregionu południowo-wschodniego pomiędzy amatorskimi reprezentacjami Świętokrzyskiego ZPN i Małopolskiego ZPN.
W drugim półfinale, o tej samej porze w Poniatowej, Lubelski ZPN zmierzy się z Podkarpackim ZPN. Rewanże zaplanowano na środę 22 maja.

Do Kadry Małopolskiego Związku Piłki Nożnej na mecz w Pińczowie powołanych zostało 18 zawodników z następujących klubów:

LIMANOVIA SZUBRYT LIMANOWA: Arkadiusz Garzeł (87), Damian Majcher (94), Wojciech Mastalerz (92), Łukasz Pietras (90)
HUTNIK NOWA HUTA: Przemysław Antoniak (92), Mariusz Bienias (92), Mateusz Gamrot (92), Michał Nawrot (90)
BESKID ANDRYCHÓW: Bartłomiej Galos (93)
PRZEBÓJ WOLBROM: Marcin Szymoniak (87)
LUBAŃ MANIOWY: Mateusz Bachleda (92), Rafał Komorek (86), Jacek Pietrzak (89)
KARPATY SIEPRAW: Krzysztof Zając (87)
KS TYMBARK: Józef Piwowarczyk (94), Przemysław Zawada (91)
SANDECJA NOWY SĄCZ: Bartłomiej Darowski (91)
HALNIAK MAKÓW PODHALAŃSKI: Dariusz Szymoniak (92)
(w nawiasach rok urodzenia)

Zbiórka zawodników we wtorek 7 maja 2013 r. o godz. 17.00 w Hotelu Jurajskim (Modlnica k. Krakowa, ul. Jurajska 2A, tel. 12 420 90 10).
7 maja o godz. 18.30 odbędzie się trening.
Zawodnicy powinni zabrać ze sobą: aktualną kartę zdrowia, dowód tożsamości, rzeczy osobiste, buty piłkarskie, a bramkarze pełny sprzęt bramkarski.

W przypadku niemożności stawienia się na miejsce zbiórki prosimy o powiadomienie:
- I trener reprezentacji Regions' Cup - Jerzy Kowalik, tel. +48 602 372 406
- II trener reprezentacji - Henryk Szymanowski, tel. +48 606 144 206
- kierownik reprezentacji - Jacek Kullanda, tel. +48 604 608 438